Zespoły z różnych stron świata

Długo zbierałam się na taki wpis, bo temat jakby nie było jest dość niszowy. Stwierdziłam jednak, że warto. Przed Wami kilka zespołów, które nieustannie towarzyszą mi wieczorami, a które przywodzą na myśl dalekie podróże w niesamowite miejsca. Często za sprawą muzyki można bardziej zainteresować się kulturą danego kraju. Tak miałam m.in. w przypadku The Hu i Mongolii.

Wybrałam kapele z państw dość nieoczywistych. Są to propozycje muzyczne skierowane głównie dla fanów rocka i metalu, jednak myślę, że nie tylko. Warto być otwartym na nowe rzeczy i właśnie dlatego zapraszam Was na muzyczną podróż 🙂

The Hu

Na początku zabiorę Was na muzyczną wycieczkę do dalekiej Mongolii. Zespół The Hu to perełka, którą warto znać. Jest to zespół folkmetalowy, który powstał w 2016 roku w Ułan Bator. Folkowy charakter kapeli to zasługa wykorzystania tradycyjnych, mongolskich instrumentów tj. morin chuur (drewniany instrument posiadający dwie struny wykonane z włosia z końskiego ogona.). Charakterystycznym elementem muzycznym jest tu także śpiew gardłowy chöömej.

Zespół tworzy czterech muzyków, czyli: Gala (śpiew gardłowy, morin chuur), Jaya (śpiew gardłowy, tumur chuur, cuur, flet), Temka (tovschuur, śpiew wspierający) oraz Enkush (prowadzący morin chuur, śpiew gardłowy). Ponadto w zespole występują muzycy koncertowi dodając do intrumentarium perkusję, gitary, bębny i dodatkowe wokale.

The Hu ma na swoim koncie bardzo udany pierwszy album studyjny “The Gereg”, który spotkał się z niezwykle entuzjastycznym przyjęciem. Grupa została uhonorowana Orderem Czyngis-Chana, najwyższym mongolskim odznaczeniem za promowanie kultury Mongolii na świecie.

Teksty piosenek są w języku mongolskim. Wiele z nich przyjmuje konwencję pieśni wojennych, podkreślając potęgę militarną dawnej Mongolii. Wykorzystywane są stare mongolskie okrzyki wojenne. W piosenkach pojawia się postać znanego Czyngis-Chana. Inne teksty odnoszą się z kolei do rdzennych mongolskich wierzeń szamańskich.

Myrath

Teraz przenosimy się do Tunezji. Myrath to zespół, który na żywo robi niesamowite wrażenie. Odkryłam ich podczas koncertu Symphony X, kiedy to występowali jako support. To propozycja dla każdego, kto podobnie jak ja uwielbia orientalne rytmy. Według mnie połączenie orientu z metalem tworzy coś nietypowego, wartego uwagi. Podsyłam Wam jeden z ciekawszych kawałków, z dość zabawnym teledyskiem, niczym wyrwanym z Assassin’s Creed.

Słowo “Myrath” w języku arabskim oznacza Dziedzictwo. Zespół łączy w sobie progresywny metal z dużą dawką orientu. Wydali aż sześć albumów studyjnych i według mnie są świetni. Dodali sporo świeżości na mojej playliście, która i tak obfituje w orientalne rytmy 🙂

Wardruna

Teraz pora na zupełnie inny klimat muzyczny, ale równie interesujący jak poprzednio. Przenosimy się do Skandynawii, a dokładnie do Norwegii. Zespół tworzy muzykę łaczącą elementy folkowe z ambientem. Inspirację stanowią runy oraz nordyckie wierzenia szamańskie. Kapela powstała w 2003 roku, a jej założycielem jest były perkusista blackmetalowego Gorgoroth, Einar Selvik, który ewidentnie kocha to, co robi i sprawdza się w takim klimacie. Warto poczytać wywiady z nim, w których pięknie wypowiada się na temat kultury nordyckiej, pragnąć poprzez swoją muzykę zachować element folkloru swojego kraju.

Wardrunę powini kojarzyć fani serialu Wikingowie. Muzyka idealnie wpisuje się w klimat produkcji HBO i jest jednym z największych jej atutów. Polecam zarówno zespół, jak i serial.

To już wszystko na dziś. Mam nadzieję, że mój wpis wydał się Wam interesujący. Zapraszam do zostawiania komentarzy. Możecie polecać mi podobne kapele. Z chęcią poznam coś nowego. Pozdrawiam muzycznie 🙂

Wasza Wiedźma 🙂

Jedna odpowiedź do “Zespoły z różnych stron świata”

  1. Wardrune uwielbiam! W ogóle odpowiada mi klimat tych zespołów, bo reszty również sobie posłuchałam. ☺️ Fajnie, fajnie ❤️ I tak miedzy nami, wpis wcale nie jest niszowy. Coraz więcej ludzi wybiera ten rodzaj muzyki. Oczywiście disco polo i popu to nie przebije, ale ostatnio czytałam gdzieś (jak znajdę to podrzucę ) statystyki, gdzie właśnie okazało się, że niekoniecznie ludzie uważają za niszowe to, co w rzeczywistości jest niszowe, a wręcz przeciwnie. Co nie zmienia faktu, że wpis świetny i utwory cudowne ☺️

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *